/img/cien_lew1.gif
/img/cien_praw1.gif
obrazek
/files/oferta_klubowa_ligowiec.jpg
Informacje o meczu
Albi Celestes
5:2
(1:1)
Red_Devils
Bramki:
Wernerowicz Rafał (1.)
Jancarz Mateusz (23.) k.
Małeta Rafał (33.)
Jancarz Mateusz (39.)
Jancarz Mateusz (40.)
2013-11-26 godz.21:15

Zawodnik meczu:
Rafał Małeta
Bramki:
Piwko Hubert (17.)
Dziubdziński Sebastian (26.)
Asysty:
2 - Małeta Rafał
Senator Jarosław
Asysty:
Zygert Paweł
Najlepszy zawodnik:
Małeta Rafał
Najlepszy zawodnik:
Dziubdziński Sebastian
Bramkarz:
Rzodkiewicz Dominik: 9 pkt.
(5-4-0-0)
Bramkarz:
Mirski Mariusz: 8 pkt.
(5-3-0-0)
Skład:
Mateusz Jancarz, Rafał Małeta, Dominik Rzodkiewicz, Jarosław Senator, Rafał Wernerowicz,
Skład:
Sebastian Dziubdziński, Mariusz Mirski, Hubert Piwko, Piotr Siwiński, Marcin Szyszkowski, Paweł Zygert,

Albi Celestes już w pierwszej kolejce zrobiło to do czego byliśmy przyzwyczajeni. Od samego początku zabrało się mocno do pracy i mimo gry bez zmian doskonale poradziło sobie z rywalem. Druga kolejka też nie przyniosła najlepszej frekwencji, lider ponownie grał bez zmian. Red Devils było w równie dobrej sytuacji, po pierwszym meczu z kompletem punktów usadowiło się na trzecim miejscu. Do drugiego meczu przystępowało również w okrojonym składzie, jednak dysponowało jedną zmianą. Od pierwszych minut meczu Albi miało inicjatywę, już w pierwszej minucie Rafał Wernerowicz po samodzielnej akcji pokonał Mariusza Mirskiego. Diabły starały się grać na zero z tyłu i próbowały wyprowadzić jak najlepszy kontratak. Lider świadomy przewagi liczebnej przeciwnika umyślnie zwalniał by złapać oddech, goście podchodzili wyżej, jednak nie dawało im to większych szans na zdobycie bramki niż mieli przez cały czas. Obserwując z boku miało się wrażenie że gospodarze cały czas panują nad spotkaniem a przewaga jednej bramki to tylko stan chwilowy. Red Devils cały czas walczyło o miejsce do gry i pracowało nad kolejnymi szansami na strzał. Na trzy minuty przed końcem połowy Hubert Piwko oddał strzał po ziemi z którym nie poradził sobie zasłonięty Dominik Rzodkiewicz. Na tablicę powrócił remis. Końcówka połowy była bardziej wyrównana niż cała połowa, wynik jednak nie uległ już zmianie. Rozwiązanie miało się pojawić w drugiej części gry. Wynik nie był satysfakcjonujący dla Albi, od pierwszej minuty mocniej nacisnęli i już po chwili Mateusz Jancarz stanął przed szansą zdobycia bramki. Bezbłędnie wykorzystał karnego i lider znów prowadził. Niestety nie trwało to długo, już w dwudziestej szóstej minucie remis przywrócił Sebastian Dziubdziński. Spotkanie nadal było bardzo wyrównane, Red Devils nie pozwalało przeciwnikowi zbyt swobodnie grać piłką i blokowało wszystkie jego strzały. Na siedem minut przed końcem po szybkiej wymianie piłki między Rafałem Małetą a Jarkiem Senatorem, Rafał umieścił piłkę w siatce. Gospodarze znów prowadzili i wyglądało na to że tym razem na pewno nie będą chcieli oddać prowadzenia. Walka o wynik trwała do samego końca, Albi utrzymało prowadzenie i nie przerwało pasma zwycięstw.

e-TarNet