/img/cien_lew1.gif
/img/cien_praw1.gif
obrazek
/files/oferta_klubowa_ligowiec.jpg
Informacje o meczu
AZS WIT
4:6
(1:2)
PKO Bank Polski
Bramki:
Bujalski Karol (5.)
Bujalski Karol (19.)
Bujalski Karol (33.)
Szot Maciej (38.)
2014-01-30 godz.19:50

Zawodnik meczu:
Karol Bujalski
Bramki:
Wielgołaski Adam (4.)
Jaśkiewicz Michał (7.)
Tomaszewski Radek (22.)
Wielgołaski Adam (31.)
Tomaszewski Radek (34.)
Maciejewski Sebastian (36.)
Asysty:
Jurczak Jerzy
Grochowalski Kamil
Szot Maciej
Asysty:
2 - Tomaszewski Radek
Zawardzin Robert
Maciejewski Sebastian
Kartki:
czerwona - Szymański Marcin
Najlepszy zawodnik:
Bigus Benjamin
Najlepszy zawodnik:
Tomaszewski Radek
Bramkarz:
Szymański Marcin: 13 pkt.
(7-6-0-0)
Bramkarz:
Salak Michał: 14 pkt.
(8-6-0-0)
Skład:
Benjamin Bigus, Karol Bujalski, Marcin Cichowski, Kamil Grochowalski, Jerzy Jurczak, Michał Karolkiewicz, Michał Kubacki, Michał Paszkiewicz, Mariusz Szeląg, Maciej Szot, Marcin Szymański,
Skład:
Michał Jaśkiewicz, Sebastian Maciejewski, Artur Pawłowski, Michał Salak, Radek Tomaszewski, Adam Wielgołaski, Robert Zawardzin, Mateusz Złotowski,

PKO samodzielnym liderem
Przed rozpoczęciem rozgrywek niewielu stawiało na „studentów”. Błąkający się ostatnio w okolicy 4-5 miejsca tym razem zaskoczyli z formą i po dwóch kolejkach to oni nadają ton rozgrywkom. Dzisiejszy przeciwnik – nie byle jaki – brązowy medalista poprzedniego sezonu (a o mały włos nie mistrz). Starcie aktualnych lidera i wicelidera tabeli zapowiada się nader emocjonująco.

Wybaczcie, ale nie wiem co działo się w pierwszej połowie. Szef mnie odwiedził i trochę zagadał. Nie ruszyło go to, że marzniemy. Między 6’ a 13’ przeprowadził frontalny atak na moją osobę. Wypytywał o życie prywatne, a następnie wyjął telefon i zadzwonił do konkurencji z ul. Felińskiego w celu… No właśnie… zagadka. W jakim celu tam dzwonił? Najciekawsze odpowiedzi (ślijcie mi mailem) nagrodzę cukierkiem ;)
W 17’ poprosił o herbatę. Byłem w sytuacji podbramkowej, gdyż nie miałem czystego kubka. Musiałem wślizgiem popędzić po plastikowy, ale chwilę potem dostałem od szefa niebieską kartkę. Zażądał dwóch łyżeczek cukru, którego też nie znalazłem. Sędzia Kamil próbował uspokoić gęstniejącą sytuację, ale szef nie dał się odesłać na trybuny. W przerwie, po licznych namowach sędziów opuścił boisko.

A tak na serio, to spotkanie z początku było spokojne Oba zespoły zdawały sobie sprawę z wagi tego meczu. Nikt zatem nie chciał popełnić błędu w defensywie, coby nie gonić potem niepotrzebnie wyniku. Wynik meczu otworzył Adam Wielgołaski z podania Radosława Tomaszewskiego, ale niecałą minutę później było już 1:1. Jerzy Jurczak dośrodkował wprost na nogę Karola Bujalskiego. Przed przerwą trafił jeszcze Michał Jaśkiewicz z podania Roberta Zawardzina, po czym mecz z wyrównanego stał się bardzo wyrównanym. Oba zespoły miały swoje okazje, ale znakomicie spisywali się obaj bramkarze. PKO grało dokładniej, ale też (z racji korzystnego wyniku) spokojniej. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Strzały: 16:10, celne: 9:9.

Po zmianie stron PKO szybko chciało podwyższyć. Prawym skrzydłem szalał Tomaszewski. Niesamowita zwrotność tego zawodnika (dobra dyspozycja dnia) sprawiła, że wkręcił w ziemię w 22’ obrońcę i bramkarza. AZS natarł. Zamknął rywali na ich połowie, ale aż do 29’ nic z tego nie wynikało. Wtedy Kamil Grochowalski popisał się ciętym dograniem do lepiej ustawionego Bujalskiego i gospodarze złapali kontakt z przeciwnikiem. W 31’ Tomaszewski wypuścił w uliczkę Wielgołaskiego. Ten trącił pilkę na linii pola karnego łapiąc Szymańskiego na wykroku. 2:4. 2’ później AZS znowu złapał kontakt. Z prawej strony dogrywał Maciej Szot, a Bujalski zmieścił piłkę pod poprzeczką. 3:4. Niestety zdobyty kontakt znów trwał krótko. W 34’ Szymański faulował napastnika za polem karnym w sytuacji sam na sam (minus jeden do oceny za spotkanie). Decyzja sędziów musiała być jedna – czerwona kartka. Kilka sekund później było 3:5, swojego drugiego gola zdobył Tomaszewski. AZS znów grał w komplecie, a ich napór rósł. Ale kontry PKO były bezlitosne. W 36’ rezerwowego bramkarza AZSu pokonał Sebastian Maciejewski zwodem a’la Ronaldo (ten starszy). AZS nie załamywał rąk. W 38’ Szot przejął piłkę na linii pola karnego, minął na raz Michała Salaka i ustalił wynik meczu na 4:6. Strzały: 24:20, w tym celne: 14:18.

AZS przegrał mecz, w którym przez większość czasu dominował. Sprawa mistrzostwa nie jest jeszcze przegrana. PKO natomiast, mające mecz pod kontrolą, zrobiło kolejny ważny krok w stronę medali, zostając samodzielnym liderem ligi.

[piotr.nowakowski@ligowiec.pl]


e-TarNet