/img/cien_lew1.gif
/img/cien_praw1.gif
obrazek
/files/oferta_klubowa_ligowiec.jpg
Informacje o meczu
AZS WIT
6:4
(3:2)
PKO Bank Polski
Bramki:
Szot Maciej (5.)
Szot Maciej (8.)
Bujalski Karol (19.)
Szot Maciej (31.)
Szeląg Mariusz (33.)
Szot Maciej (33.)
2016-02-25 godz.21:20

Zawodnik meczu:
Maciej Szot
Bramki:
Jaśkiewicz Michał (12.)
Tomaszewski Radek (18.)
Wielgołaski Adam (32.)
Złotowski Mateusz (37.)
Asysty:
3 - Bujalski Karol
2 - Przeździecki Kamil
Asysty:
2 - Pawłowski Artur
Tomaszewski Radek
Najlepszy zawodnik:
Szot Maciej
Najlepszy zawodnik:
Tomaszewski Radek
Bramkarz:
Stecewicz Wojciech: 12 pkt.
(6-6-0-0)
Bramkarz:
Salak Michał: 9 pkt.
(5-4-0-0)
Skład:
Karol Bujalski, Grzegorz Bura, Jerzy Jurczak, Damian Karolewski, Piotr Maroszek, Tomasz Nitkiewicz, Michał Paszkiewicz, Kamil Przeździecki, Michał Stankiewicz, Wojciech Stecewicz, Mariusz Szeląg, Maciej Szot, Valera Sztuwbejny, Paweł Wąs,
Skład:
Michał Jaśkiewicz, Piotr Kordula, Artur Pawłowski, Marek Pękacki, Michał Salak, Radek Tomaszewski, Adam Wielgołaski, Mateusz Złotowski,

Z piekła do nieba.
Na czwarte już ostatnie spotkanie w dniu dzisiejszym sezonu Zima 2016 Ligowca Mistrzów zaplanowano mecz Ekstraklasy w którym to udział wezmą AZS Wit oraz PKO BP. Niestety Studenci są jak na razie drużyną która zgromadziła najmniejszą ilość punków w tabeli bo raptem tylko cztery. PKO idzie troszkę lepiej. W dorobku jest punktów siedem i trzecie miejsce w rozgrywkach, choć jeśli dzisiaj bankowcy doznaliby porażki to niewykluczone że AZS zrzuci ich o oczko niżej. Studenci zaczęli dobrze, a zwłaszcza tryskał formą grający z numerem 7 Maciej Szot. Dzięki jego popisom w 5' i 8 minucie gospodarze mogli się już cieszyć z obiecującego dwubramkowego prowadzenia. Okazało się jednak, że PKO tak łatwo skóry nie chciało sprzedać i w 12' Michał Jaśkiewicz zdobył bramkę kontaktową. Bankowcy zaczęli uparcie dążyć do remisu i ta sztuka udała im się w 18 minucie za sprawą tym razem Radosława Tomaszewskiego. Przedostatnia minuta tej połowy należała jednak do Studentów, a mianowicie Przeździecki zagrał Bujalskiemu i ten nie miał już żadnych problemów w skierowaniu piłki do bramki. Do przerwy 3:2 dla AZS Wit. Strzały 6:7, celne 5:4. W drugiej połowie również drużyny nas nie zawiodły i mogliśmy rozkoszować się ciekawą rozgrywką, ale nie od razu. Pierwsze bramki zobaczyliśmy od ok. 30 minuty. Najpierw w 31' Szot zalicza zasłużonego hat-tricka. Odpowiedź na taki stan rzeczy była natychmiastowa, dosłownie za chwile trafia Adam Wielgołaski. AZS też nie odpuszczał i minutę później dzięki Mariuszowi Szelągowi padło dla nich kolejne trafienie, a do tego jeszcze w tej samej minucie znowu piłkę do siatki posłał Szot. Na tablicy 6:3. Niestety bankowcom udało się nadrobić tylko jedno trafienie w 37 minucie. Strzelcem Mateusz Złotowski. Spotkanie kończy się wynikiem 6:4 i AZS Wit z ostatniego miejsca ląduje w pierwszej trójce. Strzały 18:12, celne 12:9.

e-TarNet