/img/cien_lew1.gif
/img/cien_praw1.gif
obrazek
/files/oferta_klubowa_ligowiec.jpg
Informacje o meczu
ProService Finteco
1:1
(0:0)
Inpost
Bramki:
Jaśkowiec Marcin (19.)
2016-09-18 godz.18:40

Zawodnik meczu:
Marcin Jaśkowiec
Bramki:
Rogulski Daniel (6.)
Asysty:
Kwiatek Rafał
Najlepszy zawodnik:
Rogulski Daniel
Bramkarz:
Dąbrowski Michał: 0 pkt.
(0-0-0-0)
Skład:
Michał Dąbrowski, Kacper Gołębiowski, Marcin Jaśkowiec, Dariusz Kopa, Łukasz Kryczka, Daniel Piecyk, Piotr Rosłoniec,
Skład:
Łukasz Cieśluk, Michał Granda, Tomasz Krasnodębski, Kamil Kulesza, Rafał Kwiatek, Jakub Lazewski, Mateusz Mosielski, Michał Pietrucha, Grzegorz Rapczyński, Daniel Rogulski, Cezary Szymański, Adrian Szymanowicz,

Grupa C wyglądała na najbardziej wyrównaną, o czym świadczy fakt, że nie doświadczyliśmy w niej pogromów (najwyższy wynik to 3:1). Pierwszą kolejkę ProService Agent Transferowy i Inpost (nawiasem mówiąc bardzo licznie zebrany) wygrali po 2:1. Kiedy w trzecim meczu między nimi padł remis 1:1 (ProService mimo zmęczenia, a grał wtedy drugie spotkanie z rzędu, wyrównał w samej końcówce) wszyscy zaczęliśmy się zastanawiać co zrobić, gdy te dwie ekipy swoje ostatnie mecze również wygrają identycznymi wynikami. Powinniśmy wtedy wrócić do tych dwóch zespołów i rozegrać konkurs rzutów karnych.

Na przemyślenia mieliśmy czas, gdy AK Warszawiak Mokotów pokonywał Twoją Starą po dobrej współpracy Patryka Hermana, Ireneusza Kowala, Jakuba Zajkowskiewgo i Marcina Kaleji. W kolejnym meczu znów Inpostowi przyszło mierzyć się z zespołem grającym bez odpoczynku. I chyba to podświadomie rozluźniło „białych”, bo dali się pokonać niekwestionowanemu liderowi AK Warszawiaka – Patrykowi Hermanowi – już w 4’. Do końca spotkania Inpost nie był w stanie doprowadzić choćby do wyrównania (dzięki czemu wszystkie matematyczne przemyślenia/kalkulacje/kombinacje można było zapomnieć).

AK Warszawiak tymczasem z niedocenianej (po pierwszej kolejce) drużyny stał się liderem grupy, mając 2 pkt przewagi nad ProServicem. „Niebieskim” do wygrania grupy pozostało zatem tylko(?) pokonanie outsidera grupy. Ale wtedy Adnan Fellbaum zdobył hat-tricka (zwłaszcza drugi gol to była niezła luta z wolnego), czym z jednej strony poprawił humory Twojej Starej, a z drugiej przekreślił marzenia ProService’u o finale.


e-TarNet